Bardzo zabawny artykulik o Justynie Banasiak występującej w talent show You Can Dance pojawił się dziś na Pudelku. Zawsze uważałem, że nie ma to jak Pudel...
Hmmm… Justyna Banasiak z nikomu nie znanej dziewczyny nikomu nie znanego Rafała Kamińskiego (zwanego przez wtajemniczonych Roofi – nawet nie wiem jak to odmieniać… ech!) powoli pnie się w górę. I to wcale nie jakimiś skandalikami, ale – tak! – talentem! No, bo nie mówcie mi, że dziewczę talentu nie ma…
No, ma też wszystkie mięśnie …i nie waha się ich używać.
Banasiak “używa wszystkich mięśni, jakie ma”
W gąszczu wszystkich śpiewająco-tańczących programów You Can Dance jest dobrą odskocznią. Nie ma tutaj gwiazd błagających o sympatię widzów, reżyserowanych dialogów czy pozerstwa… Oczywiście nie licząc jury. Takiego pozerstwa jak wśród nich nie ma nigdzie indziej. Teatralnie mówiący i zawieszający głos Piróg, zbyt nerwowo śmiejąca się Rusin, próbująca za wszelką cenę udowodnić swoją młodość i żywiołowość… to nie jest “fajne“! Dobra jest tylko Weronika Pazura, bo nic nie psuje – jest jakby nieobecna.
Na szczęście było jeszcze 16 uzdolnionych młodych tancerzy i tancerek, którzy wynagrodzili nam te cierpienia. Właściwie wszystkie występy były na podobnym świetnym poziomie. Widać, że to już program dla zawodowców. I bardzo dobrze – przynajmniej wiemy, po co go oglądamy. Decyzją widzów odpadli Błażej i Basia. Czy byli najgorsi? Nawet nie, po prostu na kogoś musiało paść. Co ciekawe, w rolę choreografa Karola wcielił się jego kolega z zespołu Toples, Roofi. Wyszło naprawdę fajnie.
A propos Roofiego – jego dziewczyna nadal błyszczy. Jej ciałko i niewinna buzia nakręcają męską część naszej redakcji. Jej partner z parkietu pobudził też wyobraźnię widzów, zdradzając że Banasiak “używa wszystkich mięśni, jakie ma“. Wszystkim się to bardzo spodobało. Nie martw się Justyna – nigdy nie napiszemy o tobie złego słowa. Nawet jak zasłużysz. Nawet jak będziesz zdradzać chłopaka. Zwłaszcza jak będziesz zdradzać chłopaka!
Rozbrajające!

I tak bym ją ruchał…