Nikt niestety nie wie czym kierują się producenci programów rozrywkowych z udziałem gwiazd przy ich wyborze...
Program Gwiazdy tańczą na lodzie nie jest odosobniony w tej kwestii… Nawet nie chodzi już o popularność uczestników. Producentom chyba zależy im chyba tylko i wyłącznie na skandalu jaki wywoła dana gwiazda.
Była już tańczącą na lodzie Ewa Sonnet, która swoją karierę zrobiła na robieniu striptizu w internecie. Władze Telewizji Polskiej zdecydowały jednak, że w publicznej telewizji promuje się wciąż za mało gwiazdek soft-porno. Tym razem pensję z abonamentu zaoferowano Idze Wyrwał, która sama o sobie mówi modelka erotyczna.
Stacja TVN zrobiła wprawdzie gwiazdę ze striptizerki tańczącej na rurce w burdelu, ale byłej gwiazdce!
Igę Wyrwał mało kto w Polsce kojarzy, więc można przyjąć, że głównym powodem, dla któego wszyscy Polacy złożą się płacąc abonament na jej wynagrodzenie z budżetu TVP. Czy jedna Jola Rutowicz w programie Gwiazdy tańczą na lodzie naprawdę nie wystarczy?

Cóż…prawda napisana jasno i rzeczowo. Dla przeciętnego producenta programu liczy się nie tyle show na poziomie, ale kasa jaką zarobi na całym tym przedstawieniu. Może kiedyś doczekamy się telewizji, która jako jedyna oszczędzi sobie programów typu Gwiazdy tańczą pod lodem, Taniec z ptakami …
Mormo ma rację. W polsce (tak z małej litery) liczy sie nadal tylko kasa kasa i jeszcze raz kasa. Zamiast zrobić program, który normalni ludzie z chęcią by oglądali to narobią po kilkanaście tandetnych programików z naszymi super gwiazdami o których pierwszy raz w życiu nieraz słyszę
i liczą jak to już wspomniałem wcześniej na kasę.
Jak prawdziwych gwiazd brakuje to chwytają się kiczu. Zresztą wszystko dla pieniędzy jak to już poprzednik zauważył.