Hmmm... chyba sporo mnie ominęło, jak byłem na tej mojej, nazwijmy to tak znów, «pielgrzymce» (więcej o tym na moim drugim blogu: Deprawacje (Seks w liceum)...).
Wojna w Gruzji, tarcza antyrakietowa, orgie na warszawskich basenach, olimpiada, kilka rozebranych gwiazdeczek, ciąża Agatki, wichury, tornada i gradobicia… dużo się dzieje na świecie przez dwa tygodnie… ale wszystko nadrobimy – pomaleńku…
Nie ma mnie jeszcze do wtorku, bo jadę do ciotki w G. Ale jak wrócę to będzie dużo do opisywania, zarówno na tym blogu, jak i na moim prywatnym czyli Deprawacje (Seks w liceum)…
Musicie się uzbroić w cierpliwość. Tymczasem pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, dziękuję za wizyty zarówno na tym jak i pozostałych moich blogach, oraz za Wasze komentarze (tak… pamiętam i odpowiem…). Niepostrzeżenie jestem tymczasem na pierwszym miejscu na wordpressie…

ALE MI CIE BRAKOWAŁO^^