Tak jak już napisałem na moim drugim blogu – wybieram się na dwutygodniową pielgrzymkę do Częstochowy.
…i z tego powodu w tym czasie wpisów na moich blogach nie będzie. Z to jak wrócę to będę miał o czym pisać... zapowiada się dłuższa i, mam nadzieję, interesująca relacja.
Przygotowania do pielgrzymki są nieco absorbujące – więc przepraszam wszystkich tych, którzy zostawili komentarze pod wpisami i nie doczekali się reakcji z mojej strony. Komentarze przeczytałem, ale niestety nie zdążyłem się ustosunkować do ich treści. Postaram się zająć tym po powrocie do domu za dwa tygodnie. Oczywiście dziękuję za Wasze wypowiedzi.

kurcze, nie łapie się. Ten blog i nowy pt. Derawacje. o losie, na serio już się nie łapie…ale połapie ;p
Rozumiem, że ten w czarnym na zdjęciu to Ty???
Ja wrócisz to obejrzyj sobie ten film: Before they were stars they were wild. Twoja ochota na wyjazd na studia do USA na pewno wzrośnie.
Jeszczecietamskrzywdzo!!! Weź czosnyk!