Kanały:
Wpisy
Komentarze

Szokujący raport na temat “miłości”

Szokujący raport na temat “miłości”

Musisz wiedzieć, czym jest stalking.
Wielka miłość, bezgraniczne oddanie, kwiaty, telefony. Ale zamiast szczęścia, rodzi się koszmar. “Wielbiciel” nie daje ofierze spokoju, osacza ją i prześladuje. Taka praktyka, czyli stalking, czasem kończy się tragicznie. Tak zamordowano Miss Polski Agnieszkę Kotlarską.
GDY RAJ PRZERADZA SIĘ W PIEKŁO
Zaczyna się często miło i niepozornie. Z czasem jednak kwiaty, listy , telefony i inne dowody uczucia i oddania zaczynają być męczące, a namolny wielbiciel nie daje sobie wyperswadować kontaktu. Finał bywa tragiczny.
Pierwotnie słowo “stalking” tyczyło się prześladowców celebrytów. Takich jak John Hinckley, który w latach 80. próbował zastrzelić prezydenta Stanów Zjednoczonych Ronalda Reagana – jak twierdził, w imię miłości do nastoletniej wówczas Jodie Foster. Zgodnie z aktualnie obowiązującą w USA definicją stalking jest “celowym, złośliwym i wielokrotnym prześladowaniem i molestowaniem innej osoby, które zagraża jej bezpieczeństwu“.
Często stalker w swoje praktyki angażuje rodzinę albo osoby z otoczenia swojej ofiary – prosząc o przekazanie wiadomości, radę lub wstawiennictwo. Ofiarą stalkingu zazwyczaj jest kobieta, a sprawcą – jej dawny, np. porzucony partner (50 proc. przypadków), współpracownik szukający zemsty za domniemaną krzywdę lub przypadkowo spotkany mężczyzna obsesyjnie wręcz poszukujący kontaktów intymnych z ofiarą. Stalker często jest osobą cierpiącą na zaburzenia psychiczne takie jak obsesja, schizofrenia, paranoja prześladowcza.
FINAŁ BYWA TRAGICZNY
Często ofiara pełni funkcje publiczne (jest lekarką, pielęgniarką, psycholożką). Prześladowca nawiązuje z nią kontakt na gruncie zawodowym, po czym zaczyna ingerować w jej życie prywatne, narzucając się z kontaktem i angażując otoczenie. Nierzadko próbuje zdyskredytować ofiarę w miejscu pracy, w ramach zemsty lub po to, by wejść w rolę jej pocieszyciela.
Osaczona ofiara niemal zawsze zmuszona jest zmienić numer telefonu, w skrajnych przypadkach nawet miejsce pracy i zamieszkania. Często nie ma odwagi zgłosić się na policję w przekonaniu, że przyjmując kwiaty czy zgadzając się na spotkanie, sama sprowokowała oprawcę. A to błąd, gdyż stalking może
skończyć się tragicznie – nawet śmiercią ofiary.
Z raportu opublikowanego we Włoszech wynika, że 10 proc. morderstw popełnionych w latach 2003 – 2005 poprzedzonych było prześladowaniami. W Polsce w podobny sposób została brutalnie zamordowana przez prześladowcę Miss Polski Agnieszka Kotlarska. Dlatego wiele krajów wprowadziło regulacje grożące odpowiedzialnością karną za stalking – są to między innymi Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Kanada i Włochy, które dołączyły do tego grona po opublikowaniu szokującego raportu. Polska niestety do grona tych państw nie należy.

Zobacz, jak kręci Obama

Zobacz, jak kręci Obama

Michelle Obama to jedna z najbardziej wyluzowanych pierwszych dam. Pierwsza czarnoskóra prezydentowa pochodzi wszak z Hawajów, gdzie kręcenie hula-hop jest niemal tak naturalne, jak oddychanie. Zobacz, jak Michelle radzi sobie z plastikowym kółkiem.
Mąż powiedział kiedyś o Michelle: “Nie znam osoby lepszej w kręceniu hula-hop od mojej żony. Jeśli złapie rytm, potrafi kręcić nawet w kolanach!“. Pani prezydentowa udowodniła, że to prawda.

Na trawniku przed Białym Domem bez krępacji chwyciła plastikową obręcz i zaczęła zwinnie kręcić tułowiem. Udało jej się obrócić hula-hop aż 142 razy za jednym zamachem. Jej zmaganiom przyglądały się dzieci
z lokalnych szkół podstawowych i ich rodzice.
Choć rzeczywiście w kręceniu Michelle nie ma sobie równych, skakanie na podwójnej skakance nie jest jej mocna stroną.

Dlaczego mężczyzn pociągają prostytutki?

Dlaczego mężczyzn pociągają prostytutki?

Sekret siły przyciągania najstarszej profesji.
Światło czerwonej latarni ma przyciągającą siłę. Jak ćmy poddają mu się stateczni ojcowie, prominentni biznesmeni i politycy. Co sprawia, że mężczyźni są w stanie nawet zaryzykować karierę dla seksu z prostytutką? Przeczytaj, w czym tkwi siła przyciągania najstarszego zawodu świata.
Co jakiś czas głośno staje się o kolejnej słynnej osobie przyłapanej z prostytutką. Taki skandal ma za sobą brytyjski filmowy amant Hugh Grant, nowojorski gubernator Eliot Spitzer czy eurodeputowany Samoobrony Bogdan Golik (oskarżony o gwałt na prostytutce). A jednak nawet oni nie mogą oprzeć się pokusie.
Tę „siłę przyciągania” od 15 lat bada Michael Bader – psycholog, psychoanalityk i autor książek poświęconych ludzkiej seksualności. I stawia diagnozę: mężczyźni w ramionach prostytutek poszukują krótkotrwałego psychicznego wytchnienia. Od czego? Od poczucia winy i odpowiedzialności.
UCIECZKA W ILUZJĘ
Zdaniem psychoanalityka, dla większości mężczyzn, którzy nie są w stanie obyć się bez usług prostytutek, główną zaletą takich kontaktów jest fakt, że po uiszczeniu zapłaty kobieta staje się całkowicie oddana swojemu klientowi. Tymczasem on nie musi w żaden sposób troszczyć się o jej uczucia i potrzeby, zabiegać o jej wzajemność i satysfakcję. Żadne zachowanie – od skrajnie agresywnego do skrajnie pasywnego – nie spotka się z pretensją z jej strony. To tylko iluzja autentyczności – ale iluzja wystarczająca. W rzeczywistym świecie są przekonani, że muszą zawsze dawać „coś za coś” – i zapłacić za zaspokojenie swoich potrzeb wysoką cenę.
Bader twierdzi, że niezwykle atrakcyjne jest pozbycie się poczucia winy, odpowiedzialności i troski o drugą osobę. Uczuć, które wydają się dla „silniejszej płci” być szczególnym brzemieniem. Tak dobrze na chwilę wyzbyć się przeświadczenia, że trzeba troszczyć się o kobietę.
CHWILA DLA NARCYZA
Wyraźnie widać to na przykładzie polityków – mówi się o nich, że przez przywileje wpisane w ich profesję realizują swoje narcystyczne potrzeby. Jednak w zamian spotykają się z niekończącymi się oczekiwaniami ze strony społeczeństwa. „W świecie opartym na zasadzie wzajemności nikt nie daje niczego, jeśli nie spodziewa się otrzymać czegoś w zamian” – przypomina psycholog. W efekcie politykom pozostaje „być sobą” w zaciszu rodzinnego domostwa lub, jeśli kariera została zrobiona kosztem życia rodzinnego – w ramionach prostytutki. Przez krótki, opłacony czas mężczyzna ten wreszcie nie musi robić niczego dla nikogo.

Skandal! Sekstaśma mistrzyni olimpijskiej!

Skandal! Sekstaśma mistrzyni olimpijskiej!

Marina Anisina nie ma nic do ukrycia…
Na olimpiadzie w Salt Lake City zdobyła złoty medal w tańcach na lodzie. Marina Anisina była niepokonana. Ale teraz ta znakomita zawodniczka jest bardziej znana jako internetowa skandalistka. Już pokazała film z porodu swojego pierwszego syna. Teraz wrzuciła sekstaśmę ze swoim mężem.
Rosjanka opublikowała w internecie film, jak uprawia seks ze swoim mężem, aktorem Nikitą Dżigurdą. Para dorobiła do tego filozoficzną teorię. Małżeństwo poinformowało, że film pojawił się w sieci, bo oboje postanowili pokazać, jak płodzą swoje drugie dziecko.
Potraktujcie ten film jako dzieło filozoficzno-erotyczne. Widoki słońca nie są przypadkowe – to ono daje ziemi życie. Ale też i ziemia karmi słońce – miłością mężczyzny i kobiety. W poczęciu ważna jest fizyczna, ale i duchowa kamasutra” – powiedział mąż byłej mistrzyni świata.
Dżigurda jest nie tylko aktorem, także i poetą oraz autorem tekstów. W mocno erotycznym klipie wykorzystał swoją najnowszą piosenkę.
To nie pierwsze wideo z udziałem pary. Gdy 7 stycznia urodził się Mik-Anżel Kristi Anisin-Dżigurda opublikowali w internecie film z jego przyjścia na świat. W trakcie porodu mąż łyżwiarki filmował telefonem komórkowym, a następnie uzupełnił o muzykę i wrzucił do sieci. Filmik był jednym z najchętniej oglądanych klipów w Rosji.
Anisina w połowie lat 90. zaczęła występować w parze z Gwendalem Peizeratem i szybko przyjęła francuskie obywatelstwo. W 1998 roku zdobyli brązowy medal igrzysk olimpijskich w Nagano, a cztery lata później złoty. Tym sukcesem zakończyli karierę sportową.

Szokujące wyznania seryjnej bigamistki

Szokujące wyznania seryjnej bigamistki

Seks, kłamstwa i ślubne obrączki…
Większości kobiet wystarczy jeden mąż. Dlaczego ta potrzebowała aż pięciu? Emily Horne, najsłynniejsza bigamistka Wielkiej Brytanii, po raz pierwszy zdecydowała się opowiedzieć swoją historię. Wyłania się z niej obraz prostytutki i aktorki porno, która pięciokrotnie stanęła przed ołtarzem i łapała mężczyzn w sieć utkaną z samych kłamstw.
Emily Horne zdecydowała się przemówić i opowiedzieć historię swojego postępowania, które sama określiła jako „obrzydliwe”. Jak doszło do tego, ze żyła z dwoma mężami, a jednocześnie z kochankiem? Jak uwiodła kolejnego mężczyznę w zaledwie minutę po porzuceniu poprzedniego i jak żyła podwójnym życiem ukrywając przed mężami swój związek z pornobiznesem? Wszystko to nie udałoby się, gdyby nie misterny świat, jaki zbudowała z kłamstw. Zaprosiła do niego twórców dokumentu, który jeszcze w tym tygodniu wyemituje jedna z brytyjskich stacji telewizyjnych.
ŚLUBNA OBSESJA, PIERWSZY MĄŻ I PIERWSZE KŁAMSTWA
Już jako dziewczynka była ogarnięta obsesją na punkcie małżeństwa, a mając zaledwie 12 lat nakłoniła rodziców, by kupili jej pierwszą suknię ślubną. Marzenie spełniło się, gdy skończyła 18 lat. Wyszła wtedy za mąż za swojego równolatka Paula Rigby, który pozostał jej jedynym legalnym małżonkiem. Para rozstała się zaledwie po pięciu miesiącach, jednak nigdy nie przeprowadziła rozwodu.
Trzy lata później Emily wprowadziła się do swojego następnego męża, 33-letniego Seana Cunninghama. Urząd stanu cywilnego w Leeds zapewne nie udzieliłby im ślubu, gdyby kobieta nie przybrała fałszywego nazwiska – Leconte. Nie było to jednak jedyne kłamstwo, jakim poczęstowała swojego partnera. Podawała się za studentkę wychowania fizycznego, podczas, gdy w rzeczywistości była aktorką w filmach pornograficznych. Zmusiła go do ślubu twierdząc, że zaszła w ciążę, następnie zaś udała poronienie. Siecią kłamstw oplatała każdego swojego partnera.
WIESZ, CO MASZ ROBIĆ
Sean, który poznał Emily, gdy pracowała jako barmanka w jego lokalu, wspomina: „Była intrygująca, a przy tym okazywała mi uwagę, jaką nie obdarzyła mnie wcześniej żadna inna kobieta. Byliśmy razem dwa lub trzy tygodnie, gdy po raz pierwszy wspomniała o małżeństwie. Mówiła, że pochodzi z katolickiej rodziny, która nie wierzy w niesakramentalne związki”. Sean przyznaje, że nie chciał się żenić. Któregoś dnia jednak na barze czekało pudełko z pierścionkiem zaręczynowym i karteczką „Wiesz, co masz robić”.
Posłusznie włożył więc pierścionek na jej palec… Następnym liczącym się mężczyzną w jej życiu był 43-letni Simon Thorpe, określany przez nią jako miłość jej życia. Co ciekawe, tych dwoje nie wzięło ślubu, a sam Simon wspomina raczej o namiętności niż o romantycznym uczuciu. Emily wspomina, że zaszła w ciążę, którą usunęła pod wpływem partnera i jego matki. Wymyśliła na jego użytek fałszywą historię o siostrze, która zmarła wskutek przedawkowania narkotyków. Wkrótce znudzona domatorskim stylem życia Emily poszukała kolejnej ofiary. Był nim projektant stron internetowych, Chris Barratt, wówczas 21-latek.
SEKS, KŁAMSTWA I SMS-Y
Trudno w to uwierzyć, ale para zamieszkała z mężem numer dwa, Seanem, a niedługo potem się pobrała. Życie z dwoma mężami nie przeszkadzało Emily w kontynuowaniu związku z Simonem. Listy zaadresowane na różne nazwiska zmusiły ją do wyznania prawdy. Niedługo potem została oskarżona o bigamię. Nie powstrzymało jej to. Czwartego męża uwiodła kilka minut po rozstaniu z poprzednim. Był nim strażnik kolei 34-letni James Matthews, który wspomina, jak gawędził z tą „seksownie” ubraną kobietą. Wieczór skończył się w jego mieszkaniu i jego łóżku. Kilka dni potem nowa kochanka wprowadziła się do niego.
Niedługo potem oświadczyła mu się za pomocą SMS-a. W cztery tygodnie po pierwszym spotkaniu byli już po ślubie. „SMS z oświadczynami wydał mi się nieco dziwny. Ale pomyślałem: Myślę o niej na tyle poważnie, by ją poślubić” – wspomina James. Sama zainteresowana twierdzi, że SMS był tylko żartem, ale zadziałał na zasadzie śnieżnej kuli, która spowodowała lawinę nie do zatrzymania.
James wyznaje, że nowa partnerka ujęła go niezwykłym otwarciem na nowości w sprawach seksu. Ukochana na początku twierdziła, że pracuje jako zwykła modelka, by potem wyznać, że pracuje w salonie masażu. W rzeczywistości była dziewczyną do towarzystwa. „Powiedziałam Jamesowi, że jestem modelką – ale nie dodałam, w jakim sensie”. I zaznacza, że jej profesja to nie to samo, co prostytucja – dziewczyna do towarzystwa jest opłacana za swój czas i zawsze może powiedzieć „nie”… Jak twierdzi, czasem brała pieniądze za seks a czasem odmawiała klientom. W końcu wyznała Jamesowi prawdę o swoich trzech mężach. Ten porzucił ją uznając, że ich małżeństwo to „farsa”.
W MOIM ŻYCIU MIŁOŚĆ SIĘ NIE SPRAWDZA
W 2004 roku Emily Horne została skazana za bigamię na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Nawet ta kara jej nie powstrzymała. W 2007 roku poślubiła 25-letniego Ashleya Bakera, którego poznała w nocnym klubie, pracując jako dziewczyna do towarzystwa. Bigamistka poczęstowała nowego znajomego całym stekiem kłamstw: opowiadała, że przeżyła poronienie, cierpi na raka macicy i pozostało jej tylko kilka miesięcy życia. Pobrali się po czterech miesiącach znajomości. Jednak już w pociągu wiozącym małżonków na miesiąc miodowy Emily załamała się i wyznała mężowi prawdę o poprzednich mężach. Gdy chciał odejść, zagroziła, że się zabije. Gdy stwierdził, że idzie zgłosić sprawę na policję, powiedziała: „Jeśli pójdę na dno, ty pójdziesz razem ze mną”. Następnego dnia zgłosiła na policję, że została zgwałcona i była bita przez małżonka, biegli jednak nie znaleźli na jej ciele śladów żadnych napaści. W lipcu tego roku Horne została skazana za bigamię wyrokiem w zawieszeniu na 10 miesięcy. Jej pierwszy mąż przeprowadza z nią rozwód, pozostałe małżeństwa anulowano.
W moim życiu miłość się nie sprawdza. Myślę, że moje zachowanie było wstrętne i złe. Popełniłam o jeden błąd za dużo, jakiekolwiek motywy mną nie kierowały. Zapłaciłam za to wysoką cenę. I to już koniec” – mówi Emily.

Starsze wpisy »